niedziela, 23 grudnia 2012

Pod choinką...

...o tego Wam życzę. Bo wiadomo, że nie ma lepszego poranka w pierwszy dzień świąt, niż taki w którym dzięki nowym zabawkom można rozebrać, złożyć i potem jeszcze raz rozebrać ukochany rower. Życzę Wam, żebyście do śniadania we wtorek usiedli w nowych piankach i strojach startowych. Życzę przebieżki w nowych butach. Albo - jeśli postanowiliście nie uczestniczyć w zbiorowym szaleństwie zwanym sportem, bo "nie kręci Was to" - szczerze życzę ochoty, by czasami wyjść się przebiec, popykać w badmintona, albo poganiać za piłką. Wasz świat wtedy stanie się jeszcze piękniejszy.