wtorek, 25 czerwca 2013

Mrągowo: odliczanie. Dzień minus pięć.

1/4 IM w Mrągowie nie jest absolutnie najważniejszą imprezą w tym sezonie. Prawdopodobnie nie będzie też najtrudniejsza, ale jest cholernie ciekawa z innego względu - to debiut organizacyjny Grzegorza Golonki na polu tri. Gigantyczne doświadczenie w organizacji spektakularnych maratonów MTB, epickich etapówek (tak szosowych jak i górskich), bliski kontakt z uczestnikami, najlepszy social media spośród wszystkich organizatorów imprez w naszym kraju rokują bardzo dobrze.

Profil facebookowy Volvo Triathlon Series nie daje złudzeń. Zamieszczone materiały pokazują nie tylko jak będzie zorganizowana strefa zmian i dlaczego akurat w ten sposób, jak będzie wyglądała trasa biegowa (film!), oraz jakie utrudnienia napotkamy na części kolarskiej. To akurat nie dziwi, ale prezentacja punktów wspomagających nawigację podczas części pływackiej? WOW. 

Mówi się, że w tygodniu poprzedzającym zawody powinniśmy przystąpić do szczegółowej analizy punktów krytycznych, obejrzeć mapy strefy zmian, przeczytać regulamin (bo który facet czyta instrukcje obsługi, co nie?), przygotować sprzęt i ograniczyć nieco intensywność treningów. Nawet jeśli jest to impreza przygotowawcza o niskim priorytecie, to przetrenowanie się w ostatnim tygodniu jest tylko proszeniem się o zgon podczas ostatniej, najważniejszej części triathlonu. Bo nie ma nic bardziej deprymującego niż fakt, że po dobrze (albo bardzo dobrze) przejechanym rowerze zaczynamy biec i wszyscy, których lekką nogą wyprzedziliśmy na rowerze, jeszcze lżejszym truchtem wyprzedzają nas chwilę po wyjściu z T2.

No dobrze, ale wróćmy do meritum. Lektury obowiązkowe to regulamin, a w przypadku imprez z cyklu Volvo Triathlon Series także Race Book. Tak genialnie przygotowanej broszury na temat imprezy nie widziałem do tej pory nigdzie, także drogi zawodniku, traktuj ją jako lekturę obowiązkową. Jeszcze zdążysz poczytać do poduszki :). 

Triathlon Projekt na Facebooku: